Łeba, maj 2018

W maju br. odbył się (już siedemnasty!) turnus terapeutyczno – rekreacyjny dla
Pacjentów z diagnozą onkologiczną i ich bliskich. W Łebie – w zaprzyjaźnionym
hotelu Wodnik*** – po raz drugi.

This slideshow requires JavaScript.

 


14-osobowa grupa osób z różnych miast (Kamienna Góra i okolice, Legnica,
Wrocław, Milicz, Inowrocław), przez dziewięć dni poznawała i praktykowała sposoby
radzenia sobie ze stresem choroby i poprawy samopoczucia. Warsztaty Terapii
Simontonowskiej, treningi relaksacyjne z wizualizacjami leczniczymi, ćwiczenia
uważności, sesje świadomego oddechu, poranna gimnastyka na plaży, długie spacery
brzegiem morza i wszechobecna śmiechoterapia szczelnie wypełniały czas każdego
dnia. Wyprawa do Słowińskiego Parku Narodowego na ruchome wydmy była dla
osób z zaawansowaną chorobą nie lada wyzwaniem, ale radość i satysfakcja z
pokonanego trudu nabrały wymiaru terapeutycznego: wiary w możliwości własnego
organizmu.
Swoje refleksje, opinie, wnioski Uczestnicy sesji zawarli w ankiecie ewaluacyjnej –
przytaczam fragmenty kilku wypowiedzi:

„Uczestnictwo w turnusie terapeutyczno-rekreacyjnym bardzo dużo mi dało. Uświadomiłam sobie jak
bardzo duży mam wpływ na swoje zdrowie. Zdrowe emocje, nastrój czy przekonania to droga do
wewnętrznej harmonii organizmu, co za tym idzie do zdrowia.  Kierowanie się w życiu zdrowymi
przekonaniami  daje szanse bycia po jasnej stronie życia. Ciągłe powtarzanie sobie zdrowych
przekonań spowoduje, że zwątpienie nie będzie pojawić się tak często.
Warsztaty były dla mnie  bardzo ciekawe, w szczególności dotyczące wiary,  nadziei oraz treningi relaksacyjne.
Warsztaty będę przydatne w moim codziennym życiu, w szczególności w moim procesie zdrowienia.
Wróciłam do domu podniesiona na duchu i z nadzieją patrzę w przyszłość.”

Anna C., Wrocław

„ Co było dla mnie najważniejsze?
  Moc świadomego oddychania – sprawdziłam empirycznie – efekty namacalne w każdym wymiarze
a) zdrowotnym
mniejsze szumy uszne i jakbym lepiej słyszała.
Psychicznie czuję się lżejsza, nie przytłaczają mnie ciężkie myśli.
Ważne były także sesje relaksacyjne z "odlotem."”

Joanna A., Inowrocław

„Najważniejsze dla mnie, oprócz poznania sposobów na radzenie sobie ze stresem, było poznanie innych ludzi- bardzo życzliwych, wrażliwych, mających w sobie dużo empatii.
Dowiedziałam się, że ja sama mogę sobie pomagać w walce chorobą. Wiem, że nie zastąpi to
leczenia akademickiego, ale mogę je wspomóc.
Jak zachować nadzieję, poprzez ćwiczenie zdrowych przekonań i rytuałów.
Warsztaty były bardzo ciekawe, dowiedziałam się jak mogę sobie radzić ze stresem, który w trakcie
choroby jest nieunikniony.
Postanowiłam wprowadzić trochę zmian swoim życiu, poprzez pozytywne myślenie, wprowadzenie
technik relaksacyjnych –świadomy oddech. Chciałabym poprzez relaksację poznać siebie, poprawić
funkcjonowanie całego systemu nerwowego.
Reasumując był to ważny tydzień dla mnie, poznałam wielu życzliwych ludzi, dowiedziałam się wiele
o sobie ,dowiedziałam się jak pomagać sobie w walce z chorobą i byłam nad polskim morzem po raz
pierwszy chyba od 15 lat.”

Jolanta M., Milicz

„Poruszyły mnie historie opowiedziane, heroizm każdego w starciu z trudnościami życiowymi lub
chorobą ale i optymizm oraz nadzieja jaką może dać każdemu zmiana podejścia oraz przekonań.
Podziwiam każdego z uczestników, gdyż sama wiem, ile kosztuje przyznanie się samemu sobie i
otoczeniu, że właśnie z takiej formy pomocy potrzebuję.
Skonfrontowałam się również z przypadkiem osoby chorej na raka mózgu.
Zaczęłam poważnie kwestionować to, jak żyję i zastanawiać się, jakie wprowadzić zmiany, by być
szczęśliwszą i co to dokładnie dla mnie oznacza.”

Beata T., Wrocław

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *