Łeba, wrzesień 2017

Kolejny turnus terapeutyczno – rekreacyjny dla osób z diagnozą onkologiczną i ich bliskich odbył się tym razem nad morzem, w Łebie, w połowie września tego roku – po raz pierwszy w takim oddaleniu od Kamiennej Góry. Okazało się, że był to „strzał w 10”.

This slideshow requires JavaScript.

Mieszkaliśmy w hotelu Wodnik, w bardzo wygodnych 1- i 2-osobowych pokojach z balkonami, ze świetna restauracja ( nie tylko pyszne i zdrowe jedzenie, ale i trzy – a nie dwa ( standard) posiłki) i codziennym dostępem do sali warsztatowej i sali konferencyjnej, w których odbywały się nasze zajęcia. Cały personel hotelu okazał nam wiele serdeczności i troski. Warunki były tak znakomite, ze Pacjenci „zaklepali” już termin przyszłoroczny na kolejny turnus, tym razem 10- dniowy.

Zajęcia: codzienna gimnastyka usprawniająca kręgosłup i codzienne treningi relaksacyjne; warsztaty: radzenie sobie ze stresem i praca z niezdrowymi przekonaniami.
Śmiechoterapia była uprawiana non stop.
Pogoda dopisała, więc najwięcej codziennego czasu spędzaliśmy na długich nadmorskich spacerach. I o to właśnie chodziło:)

Fragmenty wypowiedzi Uczestników:

„Fantastyczny czas spędzony z grupa wspaniałych ludzi, bardzo się z nimi zżyłam. Zajęcia świetnie prowadzone.” Bożena B.

„Wspaniały czas, cudowni ludzie, pyszne jedzenie i rewelacyjna pogoda dopełniły czarę szczęścia.” Alicja Z.

„Wspaniała atmosfera, warunki, ludzie – nigdzie nie zdarza się, żeby w tak krótkim czasie zżyć się ze wszystkimi. Żal wyjeżdżać, ale dobrze, że wspomnienia zostają.” Krystyna D.

„Chcę przyjechać na taki turnus jeszcze raz!” Zdzislawa K.

„Piękny czas spędzony w gronie wspaniałych ludzi. Bardzo dużo nowych doświadczeń i wspaniała prowadząca P. Inka.” Renata S.

” Świetny czas, świetni ludzie, świetna Łeba. Świetnie ładuje się życiowe akumulatory w dobrym towarzystwie. Serdecznie dziękujemy za dobrą energię. Żal, że to już koniec turnusu. Ale dobro nie kończy się nigdy.” Henryk K.

Dobrze się bawiliśmy, bo… „im więcej się bawimy, tym lepiej się czujemy” (dr Mariusz Wirga). Poprawa fizycznej kondycji wpłynęła na znaczący wzrost wiary we własny organizm, w zdolność do odczuwania i przeżywania piękna, przyjaźni, otwartości, serdeczności. Kolejne 4-dniowe warsztaty psychoonkologiczne w listopadzie, w zaprzyjaźnionej „Podkówce” w Świdniku.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *